Białe czy Czerwone?

białe czy czerwone
Jakie wino jest lepsze, które jest zdrowsze a wreszcie które wina są smaczniejsze – białe czy czerwone? Takie pytania często pojawiają się gdy w sposób świadomy zaczynamy kosztować różne wina. Na pytanie które wino jest smaczniejsze odpowiedzi oczywiście nie znajdziemy. Wszystko jest jak wiadomo kwestią gustu. Nierzadko wino z półki za 30 złotych może nam smakować bardziej niż wyszukany klasyk za 300 zł, który wymaga więcej uwagi, czasu i odrobiny refleksji.
Można jednak pokusić się o odpowiedź, jakie właściwości posiadają wina białe a jakie wina czerwone oraz jakie to ma przełożenie na nasze zdrowie. O walorach smakowych i płynącej z tego przyjemności nie będzie zatem tu mowy. Tym razem pokusimy się o odpowiedź jak poszczególne wina oddziałowują na nasz organizm.
 
Dotychczas uważano, że najlepsze rezultaty w profilaktyce prozdrowotnej układu krążenia wieńcowego daje umiarkowane picie czerwonego wina. Zawiera ono bowiem ok. 400 mg łatwo przyswajalnych polifenoli (antyoksydantów) odpowiedzialnych m.in. za większą odporność na infekcje oraz neutralizowanie wolnych rodników, które są przyczyną wielu chorób w tym powstawania nowotworów. Taka ilość antyoksydantów znajduje się średnio w lampce o pojemności 180 ml czerwonego wina. Dla porównania ta sama ilość wina białego zawiera już tylko około 50 mg antyoksydantów, a dodatkowo niemal zupełnie brak tam resweratrolu. Ten z kolei jest niezastąpionym środkiem w procesie unieczynniania tzw. białka NF-kappa B, które pozwala komórkom rakowym przetrwać chemioterapię.
 
białe wino w kieliszku
 
Mogło by się więc wydawać, że jeśli pić wino dla zdrowia to tylko czerwone. Tymczasem badania prowadzone przez prof. dr Klausa Junga z Uniwersytetu w Mainz dowiodły, iż kontrolowane spożywanie białego wina korzystniej zmienia parametry krwi decydujące o ochronie naczyń krwionośnych, w tym fibrynogenu (właściwe krzepnięcie krwi), HDL i LDL (odpowiedzialnych za transport cholesterolu we krwi) i ogólnie jeszcze bardziej zwiększa zdolności organizmu do przeciwutleniania. Zatem nie w ilości a jakości tkwi siła. Okazuje się, iż polifenole zawarte w białym winie są po prostu bardziej aktywne. Aby oddać jednak sprawiedliwość winom czerwonym należy powiedzieć, że te same badania wykazały, iż spożycie zarówno białego jak i czerwonego wina (w tych samych, bezpiecznych dawkach) zmniejsza ryzyko śmiertelnych skutków choroby wieńcowej serca o 20-40% oraz spadek umieralności całkowitej o 10-20 %.
 
Podobne rezultaty w badaniu wina białego uzyskał biolog molekularny Dipak Das z University of Connecticut School of Medicine w Farmington. Prowadzone przez niego badania wykazały, iż regularne spożywanie wina białego w ilości ok. 200 ml dziennie łagodzi znacząco uszkodzenia mięśnia sercowego podczas wystąpienia zawału. Dodatkowo zauważył, iż brak resweratolu równoważony jest innymi substancjami, jak tyrosol i hydroksytyrosol. Wyniki jego badań (prowadzone na zwierzętach) dowodzą, iż obie te substancje przyczyniają się do dodatkowej ochrony mitochondriów dostarczając komórkom energii.
 
Już na koniec należy dodać, że wytrawne białe wino ma zazwyczaj mniej alkoholu oraz obniżoną kaloryczność, która przy ogólnych właściwościach win, polegających na zdolnościach do wchłaniania tłuszczy przez zawarte w nich garbniki i polifenole, prowadzi do podwyższonego spalania energii! Więc pijąc wino do posiłku redukujemy równocześnie wchłanianie tłuszczy nawet o 7% – krótko mówiąc mniej tyjemy!
 
Salmon with wine

 

 
Pijmy zatem wino, niezależnie od koloru, kierując się raczej własnym smakiem niż modą. Pamiętajmy przy tym, że niedoceniane dotychczas wino białe wcale nie ustępuje pod względem zdrowotnym winom czerwonym a w niektórych przypadkach wręcz je przewyższa. Aby tak się działo, wszystko musi jednak mieć odpowiednią częstotliwość i proporcje.
 
Źródło: PAP, Panacea Nr2 Gdańsk 2008

Dodaj komentarz